poprzednie
/archive/:
2008_02
2008_01
2007_12_1
2007_12
2007_11
2007_10
2007_08
2007_07
2007_03
2007_01
2006_9
2006_8
2006_6
2006_5
2006_4
2006_3
2006_1_2
2006_1_1
2006_10
2005_8-11
2005_6
2005_5
2005_4
2005_3
2005_2



wszystkie foty
/all photos/:
2007-12-02
2007-12-01
2007-11-30
2007-11-28
2007-11-25
2007-11-24
2007-11-19
2007-11-18
2007-11-15
2007-11-14
2007-10-29
2007-08-28
2007-08-25
2007-08-20
2007-08-14
2007-07-14
2007-07-04
2007-03-25
2007-03-23
2007-03-22
2007-03-21
2007-03-20
2007-03-18
2007-03-03
2007-03-01
2007-01-01
2006-11-26
2006-11-22
2006-11-21
2006-11-14
2006-10-28
2006-10-08
2006-09-25
2006-09-17
2006-09-12
2006-09-08
2006-08-28
2006-08-24
2006-08-17
2006-08-15
2006-08-10
2006-08-08
2006-08-01
2006-07-23
2006-06-26
2006-04-09
2006-03-31
2006-03-15
2006-03-10
2006-02-25
2006-01-31
2006-01-27
2006-01-03
2006-01-02
2006-01-01
2005-12-31
2005-12-30
2005-10-22
2005-06-26
2005-06-25
2005-06-19
2005-06-19
2005-06-17
2005-06-15
2005-06-12
2005-06-10
2005-06-10
2005-06-07
2005-06-06
2005-05-28
2005-05-07
2005-04-30
2005-04-30
2005-04-25
2005-04-24
2005-04-21
2005-04-10
2005-04-02
2005-03-27
2005-03-26
2005-03-26
2005-03-20
2005-03-19
2005-03-15
2005-03-14
2005-03-12
2005-03-08
2005-03-06
2005-03-05
2005-03-03
2005-02-26
2005-02-20
2005-02-19
2005-02-18
2005-02-17
2005-02-16
2005-02-15
2005-02-14
2005-02-12
2005-02-11
2005-02-10
2005-02-09
2005-02-08
2005-02-08
2005-02-07
2005-02-05
2005-02-04
2005-02-03
2005-02-02

05.11.2005
slyszalem ciekawa dyskusje na News Talk ZB, jak co wieczor zreszta, dzwonia ludzie, cale radio na tym polega ze dzwonia ludzie, mniejsza o to, temat byl taki: imigracja w NZ, prawie zadzwonilem :-) wydzwiek jest taki ze jest to parodia, w NZIS 99% pracownikow jest lekko powiedziawszy "obca" paradoksy typu test z angielskiego dla obywateli amerykanskich sa na porzdku dziennym, podobnie jest z brytyjczykami, generalnie wiekszosc dzwoniacych to byli amerykanie, dawni czy tez aktualni, obywatele GB, i z tego co ludzie mowia to ja swoj przypadek i sposob jego rozpatrywania powinienem uwazac za wyjatkowo szczesliwy, faktycznie o ile pamietam kazdy moj telefon byl odbierany przez osobe niespecjalnie obeznana w angielskim, o czym zreszta juz pisalem, i fascynuje mnie, zastanawia, irytuje, intryguje, wkurwia moze nawet pytanie jak to jest ze spotykam na co dzien tylu azjatow zupelnie niekumajacych po angielsku ktorzy sa tu od lat, sa rezydentami, po roku pobytu moga glosowac w wyborach, po 3 dostaja NZ paszport, nadal nie znajac slowa w swoim nowym "ojczystym" jezyku... ale nie, ja nie jestem rasista... na dowod tego, dzisiaj wezmy, bylem u mojego maori kolegi, postawilem mu system na kompie, bo sie biedak zawirusowal i przypadkowo sformatowal, mielismy dobry czas przy piwku, niedlugo bedziemy rozbierac jego UTE'a (samochod osobowy - 2miejscowy z przestrzenia ladunkowa, cos jak pick-up tylko na malych kolach, taki polonez truck o!), bo mu sie warrant, znaczy badanie techniczne skonczylo i nie chca mu odnowic ze wzgledu na korozje strukturalna... :-) kurde moje badanie za miesiac, jak ten czas szybko leci, tez bede musial kupic jakis spray i zamalowac rdzawe plamy..., nic to , w kazdym razie bedziemy go szlifowac i malowac, przy piwku i niesamowitych, wprost nieprawdopodobnych maoryskich opowiesciach, ich poczucie humoru jest godne pozazdroszczenia, koles jest caly wytatuowany, morda zbira, ale do rany przyloz i takich znam wiecej, wiec nie mam nic przeciwko kazdej innej nacji, tylko dlaczego tych chinoli jest tu tak duzo, sa wyjatki, owszem przyznaje, mam kilku znajomych z nad huang ho bardzo sympatycznych i "normalnych" ale to chyba ze wzgledu na staz tutaj... to jednak ludzi zmienia, ostatnio jakis wiekszy turniej, troche zdjec, cos sie sprzedalo, jak sie wydrukuje, moze sie pochwale, tyle ze pojechalo do Australii, ale moze dostane jakis egzemplarz...aa foty tutaj, jak napisalem wydawcy, shitty day - shitty pics - nic ciekawego, ale i robilem troche nieformalnie, pogoda do dupy, golfisci niezli, bylo na co popatrzec... dzisiaj jakies swieto, nie do konca rozumiem o co w nim chodzi ale wala sztuczne ognie, wlasnie jestem pod ostrzalem, no dobra, sie rozpisalem jak glupi, dluga przerwa to i pisac sie chce,
cu later.

26.10.2005
dzis spotkanne z "szepą" i Agą... Tomek jest tu od 4 prawie lat, po podobnej drodze co ja, Agata 8, przyjechala rodzinnie. ciesze sie, pierwsi polacy ktorych poznalem okazali sie normalnymi ludzmi, wolnymi od zawisci i interesownosci przed ktora tak sie bronie, jak sie okazuje jest "nas" tu duzo wiecej niz mi sie wydawalo, bardzo pozytywnie, bardzo.

 

22.10.2005
No to po dluuuugiej przerwie krotki reportaz z Vodafone Surf Sessions na "slonecznej" plazy w Piha Beach, swiatowe slawy surfingu - Andy Irons (Hawaje), Sunny Garcia (Hawaje), Mark Occhilupo (Australia) i Joel Parkinson (Australia) dawali popis przed kilkutysiecznym tlumem zgromadzonym na plazy, "rywalizujac" z lokalnymi chlopakami.

 

08.08.2005
No to home sweet home, stare miejsce po wakacjach, teraz pewnie wiecej zmian bedzie na www.maciejstec.com a to miejsce umrze smiercia naturalna, powodzenia wszystkim emigrantom.

 

03-05.08.2005 - Hong Kong
40 st C, wilgotnosc 100%